Alergia u dziecka. Jak rozpoznać objawy i skutecznie diagnozować?
Pierwsze sygnały alergii u dziecka które musicie zauważyć
Jako medyk z doświadczeniem często widzę rodziców w kropce. Ich dziecko ma wieczny katar. Kaszle co noc od kilku tygodni. Rodzice kupują kolejne syropy na przeziębienie w aptece. Nic nie pomaga. Wtedy zapala mi się czerwona lampka. To może być alergia a nie infekcja wirusowa. Alergia u dzieci objawia się na wiele sposobów. Czasem to wodnista wydzielina z nosa. Dziecko często pociera nos ręką. Nazywamy to saltem alergicznym. Czasem pojawia się łzawienie i pieczenie oczu. Oczy stają się czerwone i spuchnięte. Skóra też daje znać o problemie. Szukajcie suchych plam na zgięciach łokci. Sprawdzajcie miejsca pod kolanami. Swędząca wysypka to często objaw atopowego zapalenia skóry. Dziecko staje się rozdrażnione i źle śpi. Może mieć problemy z koncentracją w szkole. Alergia pokarmowa objawia się inaczej. Obserwujcie ból brzucha po jedzeniu. Szukajcie luźnych stolców lub nagłych zaparć. Czasem wokół ust pojawia się czerwona obwódka. Reakcja może wystąpić natychmiast. Może też pojawić się po kilku godzinach. Nie ignorujcie tych sygnałów. Przewlekły stan zapalny męczy organizm waszego dziecka. Hamuje jego prawidłowy rozwój. Utrudnia codzienne zabawy z rówieśnikami. Wczesne wykrycie alergenu to klucz do sukcesu.
Metody diagnostyczne stosowane w naszej przychodni
Pytacie mnie często o testy alergiczne dla maluchów. W Centrum Medycyny Rodzinnej stosujemy kilka metod. Wybór zależy od wieku dziecka i rodzaju objawów. Najpopularniejsze są testy skórne punktowe. Polegają one na nałożeniu kropel alergenu na przedramię. Potem lekarz delikatnie nakłuwa naskórek. To nie boli. Przypomina raczej ukłucie komara. Po piętnastu minutach odczytujemy wynik. Bąbel i zaczerwienienie oznaczają uczulenie. Testy skórne robimy zazwyczaj dzieciom powyżej trzeciego roku życia. Dla młodszych pacjentów mamy badania z krwi. Pobieramy małą próbkę i wysyłamy do laboratorium. Oznaczamy tam poziom przeciwciał IgE. Możemy sprawdzić panele wziewne lub pokarmowe. To bezpieczna metoda dla niemowląt. Czasem stosujemy też dietę eliminacyjną. Wykluczacie dany produkt na dwa tygodnie. Potem powoli go wprowadzacie. Obserwujecie reakcję organizmu dziecka. Zapisujecie wszystko w dzienniczku żywieniowym. To wymaga od was cierpliwości. Daje jednak bardzo dokładne odpowiedzi. Diagnostyka to nie tylko testy. To przede wszystkim szczegółowy wywiad z wami. Przygotujcie się na pytania o waszą historię chorób. Alergie są często dziedziczne. Jeśli wy macie katar sienny. Wasze dziecko ma większą szansę na alergię. Wspólnie znajdziemy przyczynę problemów waszej pociechy. Nie bójcie się tych badań. Są one niezbędne do rozpoczęcia leczenia.
Praktyczne rady dla rodziców małych alergików
Życie z małym alergikiem wymaga pewnych zmian w domu. Nie musicie jednak wywracać wszystkiego do góry nogami. Zacznijcie od prostych kroków. Usuńcie z pokoju dziecka ciężkie zasłony. Zrezygnujcie z dywanów z długim włosiem. To tam gromadzi się najwięcej kurzu i roztoczy. Pierzcie pościel w temperaturze sześćdziesięciu stopni. Zabijecie w ten sposób niechcianych lokatorów. Używajcie specjalnych pokrowców na materace. Wietrzcie mieszkanie tylko w określonych porach. Sprawdzajcie kalendarz pylenia roślin w waszej okolicy. Unikajcie spacerów w lesie podczas największego stężenia pyłków. Po powrocie do domu umyjcie dziecku twarz i ręce. Zmieńcie mu ubranie na świeże. Warto też pomyśleć o oczyszczaczu powietrza z filtrem HEPA. To naprawdę działa i pomaga dzieciom lepiej oddychać w nocy. Stosujcie emolienty do pielęgnacji wrażliwej skóry. Odbudują one barierę ochronną naskórka. Oto moja lista zakupowa dla rodzica alergika.
- Delikatne żele do mycia bez mydła.
- Kremy barierowe do twarzy na wiatr i mróz.
- Roztwór soli morskiej do płukania nosa.
- Dobrej jakości nawilżacz powietrza na zimę.
- Proszki do prania z atestem dla alergików.
- Pojemniki na zabawki aby nie zbierały kurzu.
Pamiętam małego Antosia z naszej przychodni. Miał ciągle zatkany nos i sińce pod oczami. Mama myślała że to po prostu brak witamin. Zrobiliśmy testy z krwi. Okazało się że Antoś jest silnie uczulony na sierść kota. W domu mieli dwa mruczki. Musieli wprowadzić nowe zasady higieny. Koty przestały spać w łóżku chłopca. Kupili odkurzacz z filtrem wodnym. Po miesiącu Antoś odzyskał energię. Przestał kichać i zaczął normalnie biegać na podwórku. Wy też możecie pomóc swojemu dziecku. Wystarczy jeden krok. Zapiszcie się na konsultację w naszej przychodni już teraz.
Zostaw swój komentarz