Wpływ stresu na organizm. Kiedy domowe sposoby to za mało?

Wpływ stresu na organizm. Kiedy domowe sposoby to za mało?

Jak przewlekły stres niszczy wasz organizm od środka

Nazywam się Weronika Kaczmarek i w Centrum Medycyny Rodzinnej widzę to codziennie. Pacjenci przychodzą z bólem brzucha. Skarżą się na kołatanie serca. Robimy badania i wszystkie wyniki wychodzą idealnie. Wtedy zaczynamy rozmawiać o życiu. Okazuje się że pacjent ma stresującą pracę. Przechodzi trudny czas w rodzinie. Stres to nie tylko emocje w waszej głowie. To konkretne reakcje chemiczne w waszym ciele. Kortyzol i adrenalina zalewają waszą krew. W krótkim terminie to nam pomaga. Daje siłę do ucieczki lub walki. Jednak przewlekłe napięcie to cichy zabójca. Powoduje wysokie ciśnienie krwi. Prowadzi do rozwoju cukrzycy typu drugiego. Osłabia wasz układ odpornościowy. Dlatego częściej łapiecie przeziębienia. Stres niszczy też waszą florę bakteryjną w jelitach. Pojawiają się wzdęcia i zgaga. Może dojść do rozwoju choroby wrzodowej. Mięśnie karku i pleców są wiecznie spięte. Powoduje to silne bóle głowy. Często mylicie je z migreną. Wasz organizm krzyczy o pomoc. Nie możecie ignorować tych sygnałów. Długotrwałe ignorowanie stresu prowadzi do wypalenia. Może skończyć się depresją lub stanami lękowymi. Wasze zdrowie psychiczne i fizyczne to jedność. Musicie o tym pamiętać każdego dnia. Dbajcie o siebie zanim ciało powie dość.

Sygnały ostrzegawcze które wymagają wizyty u lekarza

Kiedy powinniście zapisać się do nas na wizytę? Pierwszym objawem jest bezsenność trwająca dłużej niż dwa tygodnie. Jeśli budzicie się w nocy z lękiem. Jeśli nie możecie zasnąć przez natrętne myśli. To znak że potrzebujecie wsparcia. Kolejnym sygnałem jest nagła zmiana masy ciała. Niektórzy stres zajadają i tyją. Inni tracą apetyt i chudną w oczach. Obie sytuacje są groźne dla zdrowia. Zwróćcie uwagę na chroniczne zmęczenie. Śpicie po osiem godzin a rano nie macie siły wstać. To może być efekt wyczerpania nadnerczy. Niepokojące są też nagłe ataki paniki. Czujecie wtedy że brakuje wam tchu. Serce bije jak oszalałe. Myślicie że to zawał. Często to po prostu silna reakcja lękowa. Lekarz rodzinny wykluczy przyczyny kardiologiczne. Pomoże wam zrozumieć co się dzieje. Nie wstydźcie się o tym mówić. Problemy ze zdrowiem psychicznym to nie tabu. W naszej przychodni traktujemy je z pełną powagą. Możemy zlecić badania hormonów tarczycy. Czasem to one odpowiadają za waszą nerwowość. Możemy też skierować was do psychologa lub psychiatry. Wczesna interwencja zapobiega poważnym chorobom. Nie czekajcie aż objawy staną się nie do zniesienia. Wizyta u nas to pierwszy krok do spokoju. Pomożemy wam odzyskać kontrolę nad waszym życiem. Zdrowie to wasz najcenniejszy kapitał.

Moje sprawdzone sposoby na walkę ze stresem każdego dnia

Jako osoba z wykształceniem medycznym mam swoje triki. Stosuję je gdy czuję że napięcie rośnie. Wy też możecie wprowadzić te nawyki. Nie kosztują nic a działają cuda. Najważniejsza jest regularna aktywność fizyczna. Nie musi to być maraton. Wystarczy trzydzieści minut szybkiego spaceru. Ruch spala nadmiar kortyzolu w waszej krwi. Endorfiny poprawiają wam nastrój naturalnie. Druga sprawa to higiena cyfrowa. Wyłączajcie powiadomienia w telefonie po godzinie dziewiętnastej. Nie czytajcie wiadomości ze świata przed snem. Niebieskie światło ekranów niszczy waszą melatoninę. Spróbujcie prostych ćwiczeń oddechowych. Wdychajcie powietrze przez nos przez cztery sekundy. Zatrzymajcie je na chwilę. Wypuszczajcie bardzo powoli ustami. Powtórzcie to dziesięć razy. Poczujecie jak wasze mięśnie się rozluźniają. Zadbajcie o dietę bogatą w magnez. Jedzcie orzechy i gorzką czekoladę. Pijcie napary z melisy lub rumianku zamiast trzeciej kawy. Kofeina tylko potęguje uczucie niepokoju. Oto moja krótka lista ratunkowa na trudne dni.

  • Idźcie na spacer do lasu bez telefonu.
  • Weźcie ciepłą kąpiel z solą epsom wieczorem.
  • Zapisujcie swoje obawy w notesie przed snem.
  • Rozmawiajcie o swoich problemach z bliskimi osobami.
  • Ustalcie priorytety i nie bierzcie na siebie za dużo obowiązków.
  • Pamiętajcie o uśmiechu nawet jeśli jest wymuszony.

Moja pacjentka pani Anna miała ciągłe zawroty głowy. Bała się że to guz mózgu. Zrobiliśmy tomografię i wszystko było dobrze. Okazało się że pani Anna pracuje na dwa etaty. Nie odpoczywała od trzech lat. Namówiłam ją na urlop i regularną jogę. Po miesiącu zawroty głowy zniknęły całkowicie. Organizm po prostu domagał się pauzy. Wy też dajcie sobie prawo do odpoczynku. Nie jesteście robotami. Wasze ciało ma swoje limity. Jeśli czujecie że tracicie grunt pod nogami. Przyjdźcie do Centrum Medycyny Rodzinnej. Porozmawiamy szczerze i znajdziemy rozwiązanie waszych problemów.

Zostaw swój komentarz